Kamila walka o Życie...
Kamil urodził się 13.08.1995 r. przez cesarskie cięcie. Po urodzeniu dostał 10 punktów Angara. Zaraz po urodzeniu stwierdzono u dziecka szmery w płucach i zastosowano terapię antybiotykową oraz tlenową. W 10 dobie Kamil zaczął coraz bardziej sinieć. Wykonano mu punkcję kręgosłupa. Dopiero w 14 dobie młody stażysta z Akademii Medycznej stwierdził, że to nie jest zapalenie płuc, tylko wada serca. Za porozumieniem telefonicznym Kamila przewieziono do Gdańskiej Akademii Medycznej.
Po przeprowadzeniu badań stwierdzono u Kamila złożoną siniczną wadę serca:
- hemodynamicznie pojedyncza komora
- dwunapływowa lewa komora
- ubytek w przegrodzie międzykomorowej
- przełożenie wielkich pni tętniczych.
Po zabiegu stwierdzono jeszcze nadciśnienie tętnicy płucnej.
Pierwsza operacja w Śląskim Centrum w Zabrzu - wykonano banding tętnicy płucnej - odbyła się, gdy Kamil miał 5 miesięcy. Oddano nam Kamila do domu przed upływem 6 miesięcy. Chrzest Kamila odbył się w domu. Po ukończeniu roczku zgłosiliśmy się na kontrolne badania do Zabrza. Kolejny zabieg, cewnikowanie serca i diagnoza lekarzy: utrwalone nadciśnienie tętnicy płucnej, a dziecko nie kwalifikuje się do operacji kardiochirurgicznej, czyli Fontany.
W 1999 r. w Akademii wykonano następny zabieg cewnikowanie serca (obserwacja).
Po ukończeniu przez Kamila 1,5 roku życia zgłosiliśmy się do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie po skonsultowaniu się i rozważeniu dalszego leczenia operacyjnego stwierdzono, że ze względu na anatomiczną budowę serca był rozważany zabieg zespolenia typu GLENN, jednakże ze względu na nadciśnienie płucne jest to niemożliwe. Podpisał się pod tym dr. hab med. Andrzej Sysa.
W tym samym roku wysłano nas jeszcze do Kliniki Kardiologii Dziecięcej Polsko-Amerykańskiego Instytutu w Krakowie-Prokocimiu. Po konsultacji kardiochirurga prof. Edwarda Malca i kardiologa dr Zbigniewa Kordona, epikryza zabrzmiała: ze względu na nadciśnienie tętnicy płucnej dziecko nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego wady. Od 2000 r. wizyty szpitalne w akademii medycznej co 2 - 3 dni. To trwało ok. 2 lat.
Prof. Eryciński w 2002 r. zdiagnozował i wpisał Kamila na listę oczekujących na przeszczep serca i płuc. Dostaliśmy zgodę na leczenie zagraniczne i ewentualne operacje. Pod koniec 2002 r. pojechaliśmy do niemieckiej kliniki DEUTSCHES HERZZENTRUM BERLIN i tam poddano Kamila kolejnym zabiegom. Niemieccy lekarze stwierdzili stan krytyczny i powiedzieli, że przyjechaliśmy na ostatnią minutę. Kamilowi w najlepszym przypadku zostały 3 miesiące życia. Po 2 tygodniach Kamil przeszedł jeszcze zabieg cewnikowania serca.
Po 5 - miesięcznej walce o życie Kamila wróciliśmy do domu, ale nie na długo. Po około 4 miesiącach powrót do akademii medycznej. Stan bardzo ciężki. Po miesięcznej walce w akademii i po porozumieniu się z lekarzami niemieckimi, Kamila przyjęto z powrotem do niemieckiej kliniki. W bardzo ciężkim stanie Kamil poleciał awionetką medyczną z całym wyposażeniem medycznym i wraz z lekarzami do niemieckiej kliniki. A tam kolejne zabiegi i operacje. Pierwszego dnia Kamil był przez 14 godzin na stole operacyjnym, drugiego ponad 6 godzin. Zatrzymała się na 3 minuty akcja serca...
To była kolejna 11 - miesięczna walka Kamila o życie. Po upływie tego czasu wróciliśmy do domu tylko na 3 tygodnie, ponieważ Kamil miał kolejny problem: mimo dużych dawek leków moczopędnych przestał oddawać mocz przez około 1,5 dnia. Kolejny powrót do niemieckiej kliniki i kolejne 2, ostatnie już zabiegi (cewnikowanie serca). Ten pobyt trwał kolejne 5 miesięcy.
Obecnie od ponad 2 lat jesteśmy w domu. Kamil przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej. Jesteśmy pod stałą kontrolą DEUTCHES HERZZENTRUM w Berlinie: prof. Rolanda Hetzera i niemieckich lekarzy oraz doktor J. Kwiatkowskiej z Akademii Medycznej w Gdańsku a także dr Czerskiej-Hladny ordynator oddziału pediatrii i dr Adama Hermana z wejherowskiego szpitala specjalistycznego.
Kamil raz w tygodniu ma kontrolne badania krwi ponieważ ma duże problemy z wydychaniem CO2 i częstym gubieniem elektrolitów. A to wszystko ze względu na to, że otrzymuje 47 tabletek na dobę, w tym leki nasercowe, moczopędne, sód, potas oraz leki wątrobowe, ponieważ okazało się, że Kamil ma w woreczku żółciowym kamienie.
Synek nasz ma indywidualny tok nauczania w domu i dobrze się uczy. W ubiegłym roku zapadła decyzja o przeszczepie serca i płuc. Prawe płuco Kamila przestało prawie pracować i od tamtej pory Kamil podłączony jest do aparatu tlenowego przez 24 godz./dobę.
Kamil, nasz jedyny ukochany synek jest bardzo dzielny.
Każdy dzień jest dla nas jak los wygrany na loterii i umiemy się nim cieszyć.
Stowarzyszenie Wspierające Osoby Dotknięte Chorobami Nowotworowymi.
KRS: 0000300480
KONTO: 61 1940 1076 3047 0891 0011 0000
Z dopiskiem "KAMIL GOŁOFIT"
IBAN: PL61 1940 1076 3047 0891 0011 0000
SWIFT: LUBWPLPR
z dopiskiem "KAMIL GOŁOFIT"
KONTO KAMILA
MILLEKONTO JUNIOR
25 1160 2202 0000 0000 7203 4203
KAMIL GOŁOFIT, PESEL 95081302518
